Split     Miasto - cesarski dom
Wyjazd: 2013-09-16  
  Wypoczywając na Riwierze Makarskiej, lub będąc przejazdem, warto sobie zarezerwować część dnia by zwiedzić starówkę w Splicie.
Historia Splitu sięga starożytnej Grecji gdy powstała tu osada będąca obecnie jego przedmieściami (dzielnica Solin).
Najbardziej interesujący rozwój, z punktu widzenia współczesnego turysty, miał jednak miejsce za czasów rzymskich, kiedy to na przełomie III i IV wieku, rzymski cesarz Dioklecjan wybudował w Splicie swój pałac.
Praktycznie połowa obecnej starówki to pozostałości tejże budowli. Wchodząc do jej centrum tak naprawdę zwiedzamy pałac. Poniżej zamieszczam plan serwowany turystom przez informację turystyczną:



Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy przekraczając wschodnią bramę pałacu, nazywaną Srebrną. Podążając wgłąb zabudowy, po kilkudziesięciu krokach dotarliśmy do katedry Św. Dujama, będącej uprzednio grobowcem i mauzoleum cesarza Dioklecjana. Świątynia prezentuje pełen przegląd stylów - począwszy od romanizmu poprzez gotyk i renesans, aż do baroku. Podobno warto zwiedzić skarbiec katedry, gromadzący rękopisy, starodruki, wyroby ze srebra i złota - niestety, nie mieliśmy przyjemności. Obok katedry stoi wysoka na ponad 60m dzwonnica, z której rozpościera się rozległy widok na całe miasto.

Minąwszy wspomniane budowle dociera się do perystylu. Jest to dziedziniec otoczony dwom rzędami kolumn, obecnie funkcjonujący rzekomo jako teatr, ale w moim odczuciu wykorzystywany raczej jako miejsce miłej konsumpcji trunków serwowanych w przyległych knajpkach. Co prawda spotkaliśmy tam młodzian przebranych za rzymskich legionistów, ale sztuki raczej to oni nie odprawiali.
Opuszczając perystyl w kierunku południowym (zmierzając schodami do góry) wkracza się do westybulu prowadzącego kiedyś do dworskich komnat.

Meandrując wąskimi uliczkami, można by rzec, że żywcem wyrwanymi z Wenecji, dotarliśmy do świątyni Jupitera (czy też po naszemu - Jowisza), od VIII wieku przerobionej na baptysterium. Wyobrażacie sobie chrzcielnicę z pentagramami? To trzeba (za skromną opłatą wstępu) samemu zobaczyć... Kierując się w stronę bramy Złotej (najlepiej zachowanej ze wszystkich) minęliśmy bramę Żelazną (zachodnią). Po minięciu tej pierwszej naszym oczom ukazał się okazały XIX-wieczny pomnnik biskupa Grgura Ninskiego (Grzegorza z Ninu). Posąg prawie cały pokryty jest patyną poza... dużym palcem jednej ze stóp. Podobno potarcie go ma przynosić szczęście i powodzenie, więc jak można się domyślić świeci obecnie jak żywe złoto.

Po chwili przerwy, ruszyliśmy wzdłuż dawnych murów pałacu i minąwszy (tym razem z drugiej strony) bramę Żelazną, wkroczyliśmy na plac Narodni trg, gdzie można podziwiać wybudowany w 1443 roku dawny ratusz. Budynek wybudowany w stylu gotyku weneckiego mieści obecnie Muzeum Etnograficzne.

W dalszej wędrówce natrafiliśmy już na budowle wybudowane bliżej naszych czasów, mające wyraźne ślady wpływów austrowęgierskich (miałem wyraźne skojarzenia z budowlami zastanymi w Trieście). Po podjęciu decyzji o powrocie przemaszerowaliśmy przyportową promenadą, graniczącą budynkami z pałacem i udaliśmy się w stronę postoju naszego rumaka.


Słowa kluczowe: Split , Dalmacja , Chorwacja , zabytki .
2320 odsłon(y)

  Mapa


Skróty Mapa  
Galeria
Kliknij na zdjęciu aby je powiększyć.


   Przez świat Za granicę Chorwacja Split

© 2009-2017 tboniasty