Zakrzowska Szpica     tajemniczy obelisk i duchy
Wyjazd: 2007-06-30  
    Jednym z najciekawszych miejsc okolic między Strzelcami Opolskimi, a Gogolinem jest Góra Szpica (256 m.n.p.m), znajdująca się na południe od Kamionka i dobrze widoczna z trasy Strzelce Opolskie - Krapkowice. Nazwa góry pochodzi najprawdopodobniej od tajemniczego kilkumetrowego, kamiennego obelisku zbudowanego w kształcie ostrosłupa (tzw. szpicy), znajdującego się na jej szczycie.

O istnieniu Szpicy dowiedziałem się w 2006 roku na forum lokalnym Tarnowa Opolskiego. Wycieczka na miejsce uzmysłowiła mi, że tak naprawdę nie znam i nie interesowałem się okolicą, w której żyłem i żyję od ponad 30 lat. Możnaby rzec, że właśnie od tego dnia rozpoczęło się przeczesywanie internetu, czasopism, bibliotek w poszukiwaniu równie interesujących, a zapomnianych przez ludzi miejsc.

Z miejscem tym związana jest legenda, którą przedstawiam poniżej. Można ją potraktować z przymrużeniem oka jednak miejsce o zachodzie słońca staje się jakieś upiorne, a stojący w pewnym miejscu na skale znicz i dziwne dźwięki z zarośli potęgują to wrażenie. Edyta do strachliwych nie należy, ale wyraźnie mi zakomunikowała, że nigdy więcej o zmroku tam się nie wybierze...

Legenda głosi, że owa kamienna wieża to pozostałość po zamku, którego właścicielem był zamożny, ale bardzo skąpy i chciwy władca, prowadzący bardzo hulaszcze życie. Pewnego dnia na zamku odbywała się uczta. Dookoła rozlegał się śpiew i muzyka. Akurat wtedy przechodził tamtędy wędrowiec-żebrak, a może pielgrzym, który podążał do miejsca urodzenia św. Jacka w Kamieniu Wielkim. Strudzony spiekotą dnia zakołatał do bramy zamkowej, prosząc o kromkę chleba i schronienie przed zbliżającą się burzą. Nie dość, że nic nie otrzymał, to jeszcze poszczuto go psami. Rozżalony żebrak przeklął pana i cały jego majątek. Wnet sprawiedliwości stało się zadość.
Tego samego dnia ognisty piorun uderzył prosto w zamek, który natychmiast zapadł się pod ziemię. Wokół pozostały tylko porozrzucane głazy i kamienna wieża-szpica. Nikt się nie uratował. Po pewnym czasie, co rusz w jej pobliżu zaczęły pojawiać się tajemnicze zjawy - „biała dama” z czarnym psem, trzymającym w pysku dwa płonące klucze zamczyska.

Miejscowi ludzie omijali to miejsce z daleka. Co pewien czas pies pojawiał się pewnemu myśliwemu w lesie, lecz kiedy go chciał zabić, to broń, mimo że wypaliła, nie czyniła psu krzywdy.
Z kolei „białą damę” spotkała mieszkanka Kamienia Śląskiego, kiedy to zbierała jagody w lesie. W samo południe pojawiła się obok niej i zagrodziła drogę ucieczki przerażonej kobiecinie. Poprosiła ją o codzienną modlitwę w jej intencji, w przeklętym miejscu zapadniętego zamku.. Przyobiecała staruszce, że wynagrodzi jej trudy nocnych wypraw na Szpicę. Bogobojna kobieta bardzo gorliwie wypełniała prośbę „białej damy”. Mimo podeszłego wieku wchodziła codziennie o północy na Szpicę i prosiła Boga o wybaczenie wyrządzonych ludziom krzywd przez właściciela zamku. Tak też się stało – żona chciwca została uwolniona od ciążącej na niej klątwy. Wówczas w nagrodę „biała dama” przepowiedziała staruszce datę jej śmierci. Ta pobożna i poczciwa kobieta przyjęła tę wiadomość z wielką pokorą. Dokładnie za rok pani Juraszek poczuła się słabo i położyła się do łóżka. Wtedy ukazał się jej ów czarny pies z otwartą paszczą ziejącą ogniem i brzęczącymi kluczami. Pies przemówił ludzkim głosem i chciał, by Juraszkowa i jego wybawiła z przekleństwa. Staruszka tak się przestraszyła, że wnet umarła.

A co z dziedzicem zaklętym w psa? Ponoć włóczy się nadal po lesie. Według legendy może on raz na sto lat poprosić kogoś o wybawienie. Ostatnio widzieli go żołnierze, strzegący lotniska w Kamieniu Śląskim, podczas stanu wojennego. Jeden ponoć zmarł na zawał, a kilku innych w szoku przewieziono do szpitala. Do dziś Góra Szpica owiana jest wielka tajemnicą. Jak legenda głosi, w lochach zapadniętego zamku znajduje się podziemne przejście w kierunku Dąbrówki, które kończy się przy drodze z Gogolina do Strzelec Opolskich. Prawdopodobnie korzystali z niego zbóje zatrudnieni przez właściciela zamku, którzy napadali na skrzyżowaniu dróg wędrujących tamtędy kupców i znikali ze zdobyczą w podziemnych lochach prowadzących do dawnego zamku.
¹

Z ciekawostek - kilkanaście metrów od obelisku można napotkać wylany betonowy fundament w kształcie trójkąta. Niektórzy twierdzą, że są to pozostałości wieży obserwacyjnej z czasów II WŚ. Myślę, że równie dobrze mógłby być to punkt stanowiska obrony przeciwlotniczej lotniska z czasów sowieckiej opieki nad okolicą.

[¹] fragment artykułu Tygodnik Kurier nr 177 - KRAPKOWICE.net
Słowa kluczowe: Kamionek , Gogolin , Dąbrówka , Opolskie , tajemnicze miejsce , ruiny .
4396 odsłon(y)

  Mapa


Skróty Mapa  
Galeria
Kliknij na zdjęciu aby je powiększyć.


   Przez świat Po kraju okolice Opola Zakrzowska Szpica

© 2009-2017 tboniasty